Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi rammzes ze Słupska, który aktualnie kręci po Szczecinie. Z BSem przejechałem 58235.03kilometrów z tego 6658.16 w terenie. Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Zaglądam

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl border=
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

2011

button stats bikestats.pl

2010

button stats bikestats.pl

2009

button stats bikestats.pl


Dystanse

0-30km
30-50km
50-100km
100-200km
200km i więcej

Rowery

Level A4 Skasowany [*]
Kross Grand Hunter
Kross Grand
Kross Level

Inne

Towarzystwo
Z Moniką
woj. pomorskie
woj. zachodniopomorskie
Niemcy


Archiwum bloga

Sobota, 16 czerwca 2012

39.30 km
  • 01:35
  • Temp.26.0°C
    metrów pod górę

    dolina słupi

    Straszyli deszczem, straszyli burzami(dlatego też nie wziąłem aparatu) a tu pokazało się niebieskie niebo :) Dobry znak na dzisiejszy mecz. Niemcy czekają!

    Piątek, 15 czerwca 2012

    56.30 km
  • 02:16
  • Temp.22.0°C
    metrów pod górę

    Afera z kontrapasem w tle

    "Oficer Rowerowy Słupska" nie odpisał na maila. Za to otrzymałem odpowiedź od innego typka, że coś tam malowane będzie i znaki zakazu parkowania postawią. Nie mam pojęcia ile to zajmuje czasu naszym robotnikom...

    Obecnie przejazd wygląda tak:
    &feature=youtu.be

    Środa, 13 czerwca 2012

    47.60 km
  • 01:49
  • Temp.20.0°C
    metrów pod górę

    Morze

    Powstały pierwsze kontrapasy rowerowe w Słupsku! Szkoda tylko, że to taki gniot. Wymalowano początek i koniec, a po środku nie ma nic i samochody sobie parkują uniemożliwiając przejazd. Toć to idiota projektował.

    Właśnie przed chwilą napisałem maila do, jak się dumnie nazywa, "Oficera Rowerowego". Zobaczymy co odpisze :)

    Wtorek, 12 czerwca 2012

    87.50 km
  • 04:02
  • Temp.20.0°C
    metrów pod górę

    PKP



    Niedziela, 10 czerwca 2012

    20.00 km
    metrów pod górę

    TiRowo

    Ahlbeck

    Czwartek, 31 maja 2012

    69.50 km
  • 03:00
  • Temp.19.0°C
    metrów pod górę

    Niemcy

    Nie chciało mi się totalnie wyjść pokręcić. Słońca trzeba! a nie...

    Środa, 30 maja 2012

    31.90 km
  • 01:20
  • Temp.16.0°C
    metrów pod górę

    Okolice

    Miało być dłużej, ale przestraszyłem się chmur.

    Poniedziałek, 28 maja 2012

    51.40 km
  • 01:58
  • Temp.26.0°C
    metrów pod górę

    Dobieszczyn

    Celem było zrobienie krótkiej pętelki przez Stolec-Dobieszczyn w czasie ponieżej 2h.

    Niedziela, 27 maja 2012

    55.20 km
  • 03:16
  • Temp.28.0°C
    metrów pod górę

    święto cykliczne

    z krótkim bonusem

    5 rząd po prawej od dołu. Z Gryfem:



    Środa, 23 maja 2012

    265.40 km
  • 11:24
  • Temp.28.0°C
    metrów pod górę

    Dookoła Zalewu

    Cztery rzeczy, których się obawiałem przed wyjazdem:
    1. Temperatura - zapowiadali 28 stopni, na krótki dystans jest w porządku, ale na długim słoneczko mogło dać w kość.
    2. Wiatr - zapowiadali dosyć mocny wiatr.
    3. Brak towarzyszy - w Szczecinie przyzwyczaiłem się, że jeździ się z grupą, zawsze można się schować, odpocząć. Nie dzisiaj.
    4. Moja kondycja - w tym roku przejechałem bardzo mało i nie mam pojęcia jak z moimi nogami.

    Start o 5:00, w celu uniknięcia wiatru. Do Ueckermunde łatwo. Tutaj przez roboty drogowe ominąłem skręt, jednak dość szybko się zorienotwałem, że źle jadę. Wyjeżdżam na drogę prowadzącą na północ (skąd wieje wiatr) na Anklam. Rzeczywiście wiatr przeszkadza, ale może być. Postanawiam ominąć Anklam, nie wjeżdżając do centrum. Kiedyś zrobię wycieczkę do tej miejscowości to sobie pozwiedzam. Droga do Uznam idzie ciężko. Wiatr jeszcze silniejszy. Do tego czuć tę cholerną bryzę. Robi się chłodno. Pokluczyłem po ścieżkach rowerowych i wyjechałem w Garz. Wjeżdżam do Świnoujścia z nadzieją zjedzenia... kebaba. Co śmieszniejsze nie mogłem znaleźć żadnej budy! Ostatecznie się wkurzyłem i kupiłem dwa jabłka. Następnie przeprawa promowa przez Świnę. Tutaj już wymarzłem totalnie. Morale nieco spadły. Jeszcze 15km pod wiatr do Międzyzdroi, i odwracam się do niego plecami. Jedzie się łatwiej choć tamtejsze górki znowu mnie męczą. W Dargobądzu zajeżdżam do sklepu. Znowu niecodzienne dania i kupuję draże oraz... chipsy. Owe chipsy postawiły mnie na nogi i potem już nieco dłużąca się droga do Szczecina.

    W Dąbiu minąłem się z Siwiutkim

    Szkoda że skończyła mi się trasa, bo czułem się na siłach by zrobić 300km.

    Zdjęcia cykałem, lecz nie zapisały się na aparacie - takie dziwy.