Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi rammzes ze Słupska, który aktualnie kręci po Szczecinie. Z BSem przejechałem 58235.03kilometrów z tego 6658.16 w terenie. Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Zaglądam

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl border=
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl

button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

2011

button stats bikestats.pl

2010

button stats bikestats.pl

2009

button stats bikestats.pl


Dystanse

0-30km
30-50km
50-100km
100-200km
200km i więcej

Rowery

Level A4 Skasowany [*]
Kross Grand Hunter
Kross Grand
Kross Level

Inne

Towarzystwo
Z Moniką
woj. pomorskie
woj. zachodniopomorskie
Niemcy


Archiwum bloga

Piątek, 11 lutego 2011

21.12 km
  • 01:10
  • 97 metrów pod górę

    Słupsk

    Wczorajsza "kąpiel" plus dzisiejsza jazda w deszczu już odbijają się na temperaturze mego ciała.... Ale pewnie jutro też pojeżdżę, bo napadało full śniegu.

    Tabliczka na drzwiach grobowców "przerwa sezonowa"

    Czwartek, 10 lutego 2011

    45.88 km
  • 02:16
  • 167 metrów pod górę

    Morze!

    Musiałem zobaczyć morze. Szkoda mi ludzi, którzy po plaży chodzą w butach. Trzeba było też wleźć do wody oczywiście. Gdybym nie był rowerem bym sobie popływał....



    Środa, 9 lutego 2011

    1.86 km
    3 metrów pod górę

    Z Moniką

    Cały dzień siostra mnie prosiła, żebyśmy poszli na rower. Próbowałem zapleść koło, jak na złość mi nie szło. Zszedłem do piwnicy, a tam kółeczko zdatne do jazdy. Szybko założyłem i poszliśmy. Szybko się dziewczyna znudziła i.... zaczęła zbierać kamyki. I tyle było z jazdy.

    Poniedziałek, 7 lutego 2011

    30.71 km
  • 01:50
  • 129 metrów pod górę

    Ze studentem

    Kółko wokół Głębokiego z kolegą.
    Chciałem skrócić sobie drogę przez cmentarz. Brama główna otwarta, przejechałem na drugą stronę cmentarza i okazało się, że wyjścia zamknięte. Trzeba było się wrócić i pojechać naokoło.

    Przy Głębokim © Rammzes


    Czwartek, 3 lutego 2011

    24.88 km
  • 01:11
  • metrów pod górę

    Miasto

    Pomimo sporej ilości materiałów do nauki zawsze chętnie na półtorej godzinki wyskoczę na rower. Nie inaczej było i dzisiaj.

    Środa, 2 lutego 2011

    37.36 km
  • 01:43
  • Temp.1.0°C
    237 metrów pod górę

    Osów

    Tylko dwa podjazdy pod Osów. Raz tak ładnie wziął mnie kolarz, że mi się głupio zrobiło.
    Mokro, sporo błota na twarzy.
    Najdłuższa wycieczka w tym roku!

    Wtorek, 1 lutego 2011

    26.77 km
  • 01:11
  • Temp.-1.0°C
    223 metrów pod górę

    Nudy

    Po lesie. Przez przypadek znalazłem wieżę Quintstroppera. Podjeżdżałem pod trasę downhillowców. Max nachylenie 28%. Zsiadłem z roweru ;D

    PICASA



    Poniedziałek, 31 stycznia 2011

    36.47 km
  • 01:43
  • 278 metrów pod górę

    Wieża Bismarcka

    Test geotagowania wypadł pomyślnie. Miałem się pościgać z Wirtualnym Partnerem, ale skubaniec nie chciał się włączyć.

    Plan postawiony wczoraj wykonany - styczeń 100km

    Podobno 113m.n.p.m. Ale podejrzewam pewne zakłamanie. © Rammzes


    Niedziela, 30 stycznia 2011

    35.85 km
  • 01:35
  • 272 metrów pod górę

    Kółko

    Niekiedy na ulicach leje takie jakby grzmotnął meteoryt.

    Dwa miesiące bez roweru widoczne po średniej i zmęczeniu.

    Sobota, 29 stycznia 2011

    23.11 km
  • 01:18
  • 142 metrów pod górę

    Gotów

    Rower gotowy do jazdy. Do wyregulowania została tylna przerzutka... Pewnie naprawię za miesiąc czy dwa...

    Zajechałem sprawdzić słynną szczecińską górkę. Znak pokazywał 12% nachylenia mi wyszło 13%. Ktoś kłamie